Wpisy opisane tagiem 'recenzja':

Matka odrzucona

(literatura)
Jaroslaw_czechowicz Jarosław Czechowicz (20.05.2012 16:02)
Ludmiła Pietruszewska na niespełna 130 stronach porusza czytelnika bardzo silnie. To proza specyficznej konstrukcji – rwana, chwilami chaotyczna, także z przestawnym szykiem; imitująca język mówiony składnia. W taki sposób rosyjska pisarka wyraża duchowe rozterki doświadczonej przez życie matki. "Jest noc" to krótka książka o długim procesie odchodzenia od stanu szczęśliwego macierzyństwa, ukazująca gorycz porażki rodzicielki i jej rozpaczliwe próby przerzucania miłości z dzieci, które ją odpychają, na wnuka – Timeczka, bo przecież on nie może być jak Alona czy Andriej. Pietruszewska pisze o doświadczaniu goryczy i upokorzenia, na które przecież się nie zasłużyło. Bo … więcej
Komentarzy: 0
Indep Mamoń (20.05.2012 14:17)
Rysiek Dąbrowski nie odpuszcza. Na miesiąc przez mistrzostwami europy w piłkę kopaną komentuje je na łamach nowego odcinka Likwidatora „Ełro‘12” Komentuje... Nie to nie jest dobre słowo. Rozpieprza je. Wywraca do góry nogami, obrazując je - słowami postaci przewijających się przez komiksowe plansze – ciągiem spisków i matactw. Współorganizowana przez Polskę impreza staje się świetną okazja, by ponownie skrytykować ekipę „Ryżego” i powkurwiać rządzącą krajem koalicję. To też świetna okazja, by zorganizować jakiś protest przeciwko nieudolności biało-czerwonych czy też marsz, np. Marsz Niepodległości Polskiego Futbolu, którego celem jest ochrona polskich interesów w drużynie występującej … więcej
Komentarzy: 0
Jaroslaw_czechowicz Jarosław Czechowicz (16.05.2012 19:07)
Cenię sobie twórczość Tomasza Piątka, bo jak mało który polski pisarz „zalewowy”, każdą książką uderza w inną czułą strunę; tworzy naprawdę niezwykłe jakości jak „Heroina” czy „Pałac Ostrogskich” na zmianę z nijakościami – „Przypadkiem Justyny” czy „Antypapieżem”, choć ten bardziej pasuje do kategorii złośliwości literackich. Ponieważ czytając „Miasto Ł.” miałem jakoś wciąż w pamięci skądinąd uroczą historyjkę „Nionio” o mało uroczych sprawach, postanowiłem na wstępie nazwać nową rzecz Tomasza Piątka bardzo nioniową książką. Taką, do której pewnie chętnie kiedyś wrócę, ale także taką, którą czyta się z dużą przyjemnością, bo to na poły pamflet … więcej
Komentarzy: 0
Jaroslaw_czechowicz Jarosław Czechowicz (14.05.2012 18:42)
„Berlin Blue” to taka powieść, po której niczego początkowo nie można się spodziewać. Poznajemy Jakuba Kubackiego, polskiego dziennikarza i publicystę – niegdyś politycznego, obecnie zajmującego się kulturą. Mężczyzna przyjeżdża do niemieckiej stolicy po 16 latach nieobecności. Kiedyś Berlin, wyraźnie przegrodzony murem, był miastem z innym duchem i miejscem, w którym Jakub zostawił cząstkę siebie. Przyjazd do metropolii, którą w świadomości bohatera nadal rozdziela mur, jest próbą zmierzenia się z przeszłością. Chodzi o to, by ją jakoś uporządkować czy też o kwestię nazwania wszystkiego tego, co kiedyś było istotne, a teraz domaga się pamięci? Początkowo … więcej
Komentarzy: 0
Indep Mamoń (13.05.2012 17:40)
Seria Armada dobiegła właśnie końca. Tom „Ostateczna rozgrywka” zamyka cykl Jeana-Davida Morvana i Philippe'a Bucheta. „Armada" była jedną z ostatnich francuskich serii albumowych w katalogu wydawnictwa Egmont Polska. Pierwszy tom - „Ogień i popiół” - ukazał się na naszym rynku dokładnie przez dekadą (wcześniej próbkę komiksu otrzymaliśmy w nieistniejącym już dziś magazynie „Świat Komiksu”). Seria na tyle spodobała się polskiemu czytelnikowi, że udało się ja utrzymać na rynku. Tu trzeba dodać, że większość francuskich albumów w kolejnych latach „wypadła” z księgarń; poszczególne cykle przerywano po góra kilku tomach. „Armada” trwała. A czytelnicy - wraz … więcej
Komentarzy: 0
Jaroslaw_czechowicz Jarosław Czechowicz (12.05.2012 17:16)
Kiedy Amy Winehouse popełnia spektakularne samobójstwo, a Anders Breivik na wyspie Utøya w równie spektakularny sposób pozbawia życia wielu ludzi, Piotr Augustyn, lat pięćdziesiąt, bohater – a raczej antybohater – najnowszej powieści Krzysztofa Vargi walczy z rozwolnieniem i objawami grypy żołądkowej. Ta dość wyraźna ilustracja tego, czym jest życie Piotra przeniesie się potem na grunt porównywania. Jego nędznego życia uśrednionego jak Polska frustrata ze światem, który w jakiś sposób błyszczy, ma jakość, choćby fatalną i niedopracowaną, ale ma. Augustyn jakości nie ma, celu również, a i pragnień jakichkolwiek się wyzbył. To podstarzały komiwojażer zbędności, … więcej
Komentarzy: 0

Bombowe Euro

(literatura)
Jaroslaw_czechowicz Jarosław Czechowicz (07.05.2012 20:03)
Jakubowi Tyszkiewiczowi, szefowi Wydziału Zwalczania Terroryzmu Centralnego Biura Śledczego, śni się terrorysta zabijający ludzi na stadionie. Tak rozpoczyna się sensacyjna fabuła „Upału” – pierwszej książki Marcina Ciszewskiego, z jaką miałem się okazję zapoznać. „Upał” jest fikcją, chwilami bardzo dramatyczną. Historia odwołuje się do dwóch wielkich narodowych pragnień. Pierwsze jest jasne, czytelne i bezdyskusyjne. Podczas Euro 2012 Polska wychodzi z grupy i gra mecz ćwierćfinałowy z Niemcami. Czysta fantazja, która z całą pewnością nie stanie się faktem. Drugie z pragnień jest już mocno kontrowersyjne, ale chyba wolno mi fantazjować na ten temat tak, jak fantazjuje w swej książce Ciszewski. Po tragedii … więcej
Komentarzy: 0
Indep Mamoń (07.05.2012 19:43)
Tadeusz Raczkiewicz próbuje wrócić na rynek komiksowy ze swoim najsłynniejszym bohaterem – Tajfunem. Jednak powrót to niezbyt udany. To były lata 80. XX wieku. Wówczas to Tajfun - agent agencji kosmicznej Nino wspierany przez dwie piękne agentki Kriss i Maar - brylował na ostatniej stronie „Świata Młodych”. Komiks Tadeusza Raczkiewicza wyróżniał się spośród prac drukowanych na łamach tej gazety harcerskiej. Autor zaproponował bowiem zupełnie inny typ opowieści niż te, którymi młodego czytelnika raczyli Janusz Christa (ŚM drukował jego Kajka i Kokosza), Henryk Jerzy Chmielewski (pokazujący regularnie nowe przygody Tytusa, Romka i A’Tomka) czy Szarlota … więcej
Komentarzy: 0
Avatar_indep Aleksandra Jarosik (06.05.2012 16:38)
Dosłownie parę kroków za południową granicą naszego kraju w ramach cyklu imprez Ostrava Jazz Nights zagrał ze swoim projektem perkusista Magnus Ӧstrӧm. Niestety, żeby usłyszeć na żywo muzykę zawartą na debiutanckim solowym albumie Thread of life, trzeba opuścić kraj. Do tej pory Magnus nie odwiedził Polski z własnym zespołem, możemy go usłyszeć jedynie podczas tegorocznej trasy koncertowej Larsa Danielssona. I to jest bardzo zaskakujące – istnieje jakby obawa lub nawet brak zainteresowania dla tak niezwykle cenionego i powszechnie szanowanego muzyka (znanego przede wszystkim jako „perkusista nieistniejącego już e.s.t. - Esbjӧrn Svensson Trio”). Tymczasem w … więcej
Komentarzy: 0
Avatar_indep Aleksandra Jarosik (06.05.2012 10:23)
Z początkiem majowego weekendu we wrocławskim klubie Eter po raz pierwszy w naszym kraju wystąpiła grupa Karmakanic oraz supportująca Szwedów polska formacja Brain Connect. Niewielka, ale za to otwarta i ciepła publiczność z chęcią przyjęła zespół z Zawiercia. Był to wyjątkowy koncert dla muzyków z Brain Connect co najmniej z dwóch powodów – zaledwie dwa dni wcześniej została wydana EPka This shit’s got to go!, a sam fakt wystąpienia przed mistrzami progresywnego rocka rysował się na miarę wydarzenia roku. Pierwszych kilkanaście minut muzycy poświęcili starszym kompozycjom (Bullet, The art of flying), natomiast kolejne utwory … więcej
Komentarzy: 0